Warning: mysql_real_escape_string() [function.mysql-real-escape-string]: Access denied for user 'promed'@'localhost' (using password: NIE) in /home/promed/domains/jakubrychlik.pl/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191

Warning: mysql_real_escape_string() [function.mysql-real-escape-string]: A link to the server could not be established in /home/promed/domains/jakubrychlik.pl/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1191

Warning: mysql_real_escape_string() [function.mysql-real-escape-string]: Access denied for user 'promed'@'localhost' (using password: NIE) in /home/promed/domains/jakubrychlik.pl/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194

Warning: mysql_real_escape_string() [function.mysql-real-escape-string]: A link to the server could not be established in /home/promed/domains/jakubrychlik.pl/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1194

Warning: mysql_real_escape_string() [function.mysql-real-escape-string]: Access denied for user 'promed'@'localhost' (using password: NIE) in /home/promed/domains/jakubrychlik.pl/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197

Warning: mysql_real_escape_string() [function.mysql-real-escape-string]: A link to the server could not be established in /home/promed/domains/jakubrychlik.pl/public_html/wp-content/plugins/statpress/statpress.php on line 1197
krwawienie | Jakub Rychlik

Tag: krwawienie

Dzień z życia medyka vol. 10. „C2H5OH”

Kolejny dyżur, również nocny. Niestety znów alkohol leje się strumieniami…

19.30 – „rana cięta przedramienia“ – po przyjeździe okazało się, że ten pacjent miał już dziś styczność z pogotowiem ratunkowym. Otóż wcześniej, koło południa „troszkę się zdenerwował“ i na złość rodzinie („na złość mamie odmrożę sobie uszy“) postanowił pociąć sobie szkłem przedramię. Oczywiście towarzyszyło temu wcześniejsze spożycie alkoholu (tym razem „trzy piwa“, co mnie zaskoczyło, bo zawsze są dwa). Poprzedni zespół ratownictwa medycznego zabezpieczył krwawienie oraz przetransportował poszkodowanego do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Pacjent jednak postanowił się oddalić ze szpitala, bo w jego opinii powinien być szybciej załatwiony („bo ile można czekać!“). Jednak wieczorem stwierdził, że rozcięta ręka nie wygląda zbyt atrakcyjnie (a tyle pięknych kobiet czeka na tym świecie!), więc może jednak warto ją zeszyć, więc ponownie wezwał pogotowie ratunkowe. Najsmutniejsze w całym tym zdarzeniu jest to, że świadkami tych wydarzeń było dwoje małych dzieci. Po zaopatrzeniu rany przewieźliśmy poszkodowanego na SOR. Przy okazji zapraszam do lektury wpisu o pierwszej pomocy w przypadku krwawień TUTAJ.

21.30 – „leży, rana głowy“ – na miejscu czekał na nas mężczyzna, która wezwał pogotowie ratunkowe. Gdy go spytałem co się stało, odpowiedział „no dwadzieścia minut temu upadł“. Pytany dalej, dlaczego więc wcześniej nas nie wezwał, odpowiedział standardowo: „myślałem, że wstanie“. Zagadką jest dla mnie te owe „dwadzieścia minut”. Bo dlaczego nie dziewiętnaście, albo dwadzieścia jeden? A może trzydzieści trzy minuty? To pytanie pozostanie chwilowo bez odpowiedzi. Przynajmniej do czasu, gdy kiedyś znów spotkam podobną sytuację. Największy problemem naszego pacjenta był brak koordynacji ruchowej spowodowany przyjęciem zbyt dużej ilości C2H5OH, co spowodowało, że – jak to mówią –  podczas lądowania nie otworzył mu się spadochron. Konsekwencją tego była rana głowy. Niewielka, ale jednak do szycia. → SOR

02.30   – „przewrócił się, rana głowy“ – starszy pan, który potknął się o dywan i upadł. Rana głowy na szczęście niewielka, a pacjent nie ma ochoty jechać do szpitala. Niewielki opatrunek, powrót na stację i oczekiwanie na kolejny wyjazd.

04.00 – „pobity, uraz twarzy“ – wezwała nas zaniepokojona rodzina, ponieważ trzydziestolatek wrócił do domu w stanie ewidentnie wskazującym na spożycie nadmiernej ilości alkoholu, a przy okazji trochę obity. Poszkodowany jednak nie życzy sobie pomocy z naszej strony, więc nie będziemy mu na siłę pomagać. Widząc obrażenie, jakie ma nasz pacjent przewiduję, że w momencie, gdy „znieczulenie” (C2H5OH) zacznie puszczać, zacznie pilnie poszukiwać pomocy. Przypomnę, że poza kilkoma szczególnymi sytuacjami nie możemy nikogo na siłę ratować. Klient nasz pan!

IMG_0204
Pacjent pod wpływem alkoholu, lub innych substancji psychoaktywnych najczęściej jest pacjentem trudnym. Nie chce współpracować, utrudnia wywiad medyczny (który czasem z uwagi na stan pacjenta jest wręcz niemożliwy), bywa nerwowy, a czasem agresywny. A mimo to, musi być potraktowany tak samo, a niekiedy nawet lepiej, niż pozostali pacjenci, stąd też zaszczytne miano celebryty. 


Krwawienia – pierwsza pomoc

Najczęstszą przyczyną krwawień zewnętrznych są różnego rodzaju urazy. Począwszy od zdarzeń przypadkowych, aż po celowe działania (samookaleczenie, próby samobójcze, czy też akty przemocy).

Bardzo istotne – każdego poszkodowanego z masywnym krawienien należy posadzić, lub położyć. Znaczny ubytek krwi może spowodować utratę przytomności, a znacznie łatwiej kotrolować poszkodowanego, który siedzi, bądź leży.

Najlepszym bezprzyrządowym sposobem tamowania krwawienia jest bezpośredni ucisk miejsca krwawienia. Oczywiście najlepiej założyć rękawiczki i użyć jałowej gazy, ale w warunkach polowych nie zawsze będzie ona dostępna. W przypadku masywnych krwawień, gdy stawką jest życie tak naprawdę można użyć dowolnego materiału, chociażby własnej koszulki, a do zabezpiecznia siebie można użyc foliowego woreczka. Jeśli zraniona została kończyna warto spróbować ją umieść powyżej poziomu serca. Aktualne doniesienia czy unoszenie kończyny pomaga, czy też nie, są sprzeczne, ale spróbować zawsze warto. Ja tak robię (o ile mam taką możliwość).

W przypadku masywnych krawień nie dających się zatamować przez bezpośredni ucisk należy rozważyć zastosowanie opaski zaciskowej.

Wiele lat temu opaska zaciskowa była stosowana niemal rutynowo, później przestrzegano przed jej stosowaniem, a od kilku lat znów wraca do łask, głównie za sprawą doświadczeń medycyny pola walki. W sprzedaży dostępne są gotowe zestawy (np. SOFT, CAT  ), ale nie sądzę, żeby wielu z Was nosiło je ze sobą 😉

Opaskę zaciskową można wykonać z szerokiego kawałka materiału (ok. 4 – 5 cm), szerokiego paska, lub bandaża elastycznego. Nie może to być drut, czy sznurek, ponieważ istnieje ryzyko uszkodzenia naczyń i nerwów. Należy ją założyć jak najbliżej miejsca krwawienia, a raz założonej opaski nie powinno się poluźniać.

Warto również pomyśleć o unieruchomieniu uszkodzonej kończyny. Całkiem niedawno zgłosił się do nas podstację mężczyzna z masywnym krwawieniem z przedramienia (rana szarpana piłą łańcuchową). Oprócz krawienia (które udało nam się szybko zatamować) poszkodowany miał uszkodzone kości przedramienia…

 Pamiętajmy, że masywne krawienie w ciągu kilku minut może doprowadzić do śmierci. A, jak już wiecie (albo i nie) z poprzednich wpisów pogotowie ratunkowe nie zawsze jest w stanie dotrzeć tak szybko, jak byśmy sobie tego życzyli.


motocyklisci kalisz gremium kalisz
  • Kategorie

  • Archiwum

  • Zapraszam na Facebooka :-)

  • Moje filmy

    Śnieżka
    Śnieżka
    X Mistrzostwa Polski
    X Mistrzostwa Polski
    Rowerowo...
    Rowerowo...
    Pieszy. No przecież na pasach jest, nie?
    Pieszy. No przecież na pasach jest, nie?
  • © 2011 Jakub Rychlik. Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione. Autor nie ponosi żadnej odpowiedzialności za szkody mogące wyniknąć z niewłaściwego zastosowania prezentowanej na stronie www.jakubrychlik.pl wiedzy w praktyce.
    Motyw iDream: Templates Next , tłumaczenie: WordpressPL | Działa na WP